Typy mostków

Zdaję sobie sprawę, że zaawansowani gitarzyści doskonale wiedzą, co w trawie (a raczej osprzęcie) piszczy, dlatego te słowa kieruję do początkujących i mniej doświadczonych.
Generalnie mostki gitarowe dzielimy na stałe i ruchome (tremolo). Bardziej niż na zasadach działania chciałbym skupić się na ich zaletach i wadach.
Stałe mostki (hardtail, Buzz Feiten(R) itp.) są bardzo łatwe w obsłudze - w gitarze z takim mostkiem można montować każdej grubości struny i dowolnie ją przestrajać (pamiętając jednak o możliwości odkształcenia gryfu). Jest to ogromna ich zaleta zwłaszcza dla mniej wprawionych użytkowników, ale nie oznacza to, że nie służą zawodowcom.
Druga grupa mostków dzieli się na następujące:

1) Vintage tremolo, tremolo jednostronne - używając wajchy możemy obniżać wydobywane dźwięki. Niestety te mostki nie posiadają blokad i w przypływie szaleńczego naśladowania Hendrixa wiosło nam się po prostu rozstroi. W pewnych granicach działanie tych mostków jest poprawne, ale lepiej nie przesadzać (chyba że macie oryginalnego Fendera z wyższej półki...). Zaletą jest prostota ich obsługi.Podobnie jak w stałych mostkach możecie zakładać dowolnej grubości struny i dowolnie stroić gitarę.

2) Tremolo obustronne nie zbrojone - oprócz opuszczania możemy również podciągać struny wajchą. Moim zdaniem najgorszy typ mostków, ponieważ wymagają dość pracochłonnej i niełatwej regulacji sprężyn, a gitara również może się rozstroić jak w vintage tremolo. Nie możemy instalować dowolnych strun i dowolnie stroić instrumentu. Po regulacji najlepiej pozostać przy jednej grubości i jednym modelu(!) strun, wymieniać je pojedynczo i stroić zawsze tak samo... tych utrudnień nie rekompensują właściwie żadne zalety. Ale to tylko moja opinia.

3) Floyd Rose(R), tremolo zbrojone - posiada wszystkie wady wyżej wymienionego typu, oprócz jednej - gitara z Floyd Rose nie rozstraja się nawet przy ekstremalnym użyciu wajchy. I to jest największa zaleta. Możecie być pewni, że jeśli prawidłowo zacisnęliście blokady to po najdziwniejszych wyczynach gitara będzie stroić. Poza tym w przypadku pęknięcia struny (które najczęściej ma miejsce na siodełku mostka) nie musicie jej zmieniać. Wystarczy odkręcić blokady, poluzować klucz, odwinąć trochę struny z kołka, zablokować w mostku, nastroić, zablokować i gotowe. Jeśli nabierzecie wprawy to zajmie wam nie więcej niż 2 min., co jest ważne zwłaszcza na koncertach (sam to kilka razy przeżyłem...).
Myślę, że tych kilka spostrzeżeń ułatwi wam wybór mostka, ale tak naprawdę każdy musi nabrać doświadczenia i wyrobić sobie własną opinię na ich temat.