Schaller Tremolo 2000


Doskonałe Tremolo Schallera

Od miesiące jestem posiadaczem takiego mostka i byłem naprawdę zaskoczony, gdy go wypróbowałem. Wcześniej posiadałem zwykłe Vintage Tremolo, jakie na Allegro można dostać za 50zł... każdy, kto zna temat wie, że lepiej takiego nie używać, bo rozstraja gitarę bardzo szybko, a czasami potrafi porwać struny. Natomiast Tremolo 2000 Schallera zostało pozbawione wad zwykłych tremolo i jest naprawdę ciekawym produktem. Po pierwsze wreszcie można \"bawić się\" wajchą bez obaw, a po drugie nie ma problemów z zmiana strun jak to jest z mostkami typu Floyd Rose.

Kupiłem go, bo akurat trafiłem na promocje gdzie jego cena została zmniejszona z 504zl do 199zl, pomyślałem, że mogę zaryzykować, jakby co to przecież mogę go potem odsprzedać za podobne pieniądze :) Pierwsze co mnie zaskoczyło gdy otworzyłem pudełko to niewielki rozmiar mostka z \"frontu\"... stanowił on bowiem jakieś 2/3 wielkości starego mostka, a przy tym sprawiał wrażenie solidnej konstrukcji. Wajcha która byla do niego dolączona tez była mniejsza od tej starej, a profil jej wygięcia całkiem się różnił, co zdecydowanie wpłyneło na wygodę jej urzytkowania, tak samo sposób montowanią wajchy jest znacznie wygodniejszy - nie trzeba jej wkręcać, wystarczy ją włorzyć i ewentualnie przykrecić nakretke blokująca, ale nie trzeba tego robić ;) Ale jakby nie było by gitara się nie rozstrajała też musi miec w miare \"mocne\" klucze... ja posiadam klucze Gibson Black Grover, pierwsze testy robilem na strunach DR Tite-Fit 11-52 i trzeba było się sporo napracować by strój puścił... teraz założyłem te same struny, ale set 10-46 i mogę \"wajchować\" dowoli a strój nawet nie dygnie ;)

Posiadacze nie najlepszych kluczy chcący nabyć takiego Schallerka a nie stać ich dodatkowo na dobre klucze mogą pokusić się o blokowane siodełko... ale nie w każdej gitarze da się je zamontować. Kilka patentów zastosowanych w Tremolo 2000 zmieniło ogółem mój pogląd na sens istnienia mostków typu tremolo... wcześniej uznawałem tylko stałe mostki, a jak wajcha to tylko Floyd Rose bo po co komu jednostronny mostek który tylko rozstraja gitarę? Schaller dopieścił tak swoje dzieło że całkiem inaczej zacząłem patrzeć na mostki tego typu. Bardzo interesujace jest to że te tremolo daje niesamowity sustain, prawie taki jak w stałych mostkach typu Tune-o-Matic. Wózki do mostka montowane są na śrubach wkręconych w podstawę mostka, a nie tak jak w 95% mostków tremolo do wygiętego kawałka blachy z podstawy który niejednemu \"pocharatał\" ręke ;) Oprócz tego każdy wózek ma rolke, po której stróna podczas wajchowania swobodnie się slizga. Całość jest wykonana z bardzo solidnych materiałów co czuć w rece bo mostek jak na taką wielkość jest całkiem ciężki. Naprawdę szczerze polecam ten mostek osobą, które \"mają stracha\" przed floydem albo zależy im na długim sustainie i możliwości \"nurkowania\" ;)