Struny D'Addario .10-.46

Te struny kupilem w sklepie muzycznym w wiekszym miescie, 40 km od mojego (zalety mieszkania w malym miasteczku :P). Poprosilem o struny D'Addario 10-46, nie zwazajac na to, z jakiej sa serii. Poprzednie, w porownaniu do tych byly sznurkami. Cale w kolorze nieprzyjemnego brazu, od razu odstraszaly. Ich brzmienie takze pozostawialo wiele do zyczenia. Nowe byly cale srebne (uzywam ich od ok. miesiaca-nadal takie sa), a dzwieki, ktore z nich wydobywalem byly takze o wiele lepsze. Pierwsze slowo jakie nasuwa sie po uslyszeniu pierwszy raz tych strun, to "metaliczny". Jesli chcecie je uslyszec oczami wyobrazni wlaczcie sobie utwor Welcome Home (Sanitarium) zespolu Metallica. Zeby nie bylo-brzmienie to utrzymywalo sie przez ok. dwa tygodnie uzytkowania, teraz sie troche zmiekczylo (to chyba jednak lepiej, przynajmniej moim zdaniem).

Na strunach gra sie bardzo miekko, palce nie pola od slide'ow (na moich starych sznurkach wiele razy rozcinalem opuszki), nie zrywaja sie latwo (wiele razy przesadzilem przy strojeniu, a mimo to nie stracilem ani jednej).

Produkt jest profesjonalnie zapakowany (zdjecia), wykonanie-perfekcyjne.

Ogolna ocena: 9/10

Wykonanie: 9/10

Opakowanie: 10/10

Brzmienie (subiektywnie): 9/10

 

Opakowanie (przod)

Opakowanie (tyl)

Opakowanie (wewnatrz)

Polecam!

Dla Guitartricks, Raju :)