Hughes & Kettner Matrix 100 Combo


Witam serdecznie. Obiecałem recenzję pieca Hughes & Kettner Matrix 100 Combo. Z tego co wiem , to czekają na to co najmniej 2 osoby , które zastanawiają sie nad kupnem tego pieca , więc ciąży na mnie odpowiedzialność za to co napiszę. Dodam , że ocenę wystawiam wzmacniaczowi , który jest używany , ma pół roku i kosztował 1100 złotych . Recenzja będzie oczywiście zupełnie subiektywna , a jednocześnie zamierzam tutaj w kilku momentach porównać go z konkurencją w postaci Vox'a AD50VT .
Pierwsze wrażenie po otwarciu kartonu ... duży pozytyw . Piec się bardzo okazale prezentuje , sprawia solidne wrażenie , a ta maskownica na głośnik jest bardzo fajna ( na zdjęciu wydawała mi się trochę tandetna ) . Jest to taki mały czołg . Nie mówię tego bez przesady , bo piec waży ok. 22-23 kilogramów , co może być dosyć problematyczne przy noszeniu na próby . Jeśli dodamy do tego gitarę w drugiej ręce oraz kable , śpiewnik , footswitch i 3 piwa w plecaku , to robi się nagle ok. 40 kilogramów . Niosłem kilka kilometrów w piątek i następnego dnia nie umiałem się ruszyć rano z łóżka . Mniejsza z tym . Ale pierwsze wrażenie jak mówiłem bardzo pozytywne i piec wydaje się bardzo solidny , a że solidność waży... Trudno Nie jest to najważniejsze .
Koniec estetyki , zajmijmy się "tym , co tygryski lubią najbardziej" , czyli brzmieniem i stroną techniczną . Piec ma 4 kanały , "clean" - czysty , "crunch" do bluesa i rock n'rolla , "lead"- gitara prowadząca , do solówek i "warp" - do metalu . Piec ma do tego 5 efektów - reverb , delay , chorus , flanger , tremolo . Są dwie osobne regulacje bass , mid , treble - jedna na regulację kanału czystego , a drugie na kanały przesterowane . Do tego każdy kanał ma swoją odrębną regulację głośności i na crunchu i warpie są odrębne gainy . Jest to duży plus . Można spokojnie nim grać w domu bez uszczerbku na zdrowiu sąsiadów . Można spokojnie ukręcić i 5W i 100W . Piec zapamiętuje ostatnie ustawienie jakie wykręcimy gałkami . Ma to swoje plusy i minusy , ale chyba jednak więcej plusów . Największą wadą takiej funkcji , której nie da się wyłączyć , jest to , że np. gramy na cleanie i chcemy włączyć z flanger , to nie ma takiej możliwości by zrobić to footswitchem . Gramy albo od początku z flangerem albo kręcimy minimalny gain na crunchu i tam dajemy efekt . Z plusów to zapewne , że zapamiętuje ostatnie ustawienie , niezależnie od tego , że mamy tylko jedną regulację bass , mid , treble na wszystkie przesterowane kanały . Po prostu można sobie coś ukręcić i piec to zapamięta bez problemów . Tak jak mówiłem - ma to plusy i minusy , ale przy odrobinie sprytu nie będzie to nikomu przeszkadzać . Dużym plusem pieca jest footswitch w zestawie i to 4-ro przyciskowy , na każdy kanał . Do pieca jest dosyć długi kabel zasilający , a do footswitcha ma chyba z 5 metrów , więc nie ma problemów z długością kabli . Jest całe mnóstwo gniazd z tyłu , m.in. line in , CD , wejście słuchawkowe lub można podłączyć co najmniej 8-śmio ohmową kolumnę .
Teraz brzmienie . Clean jest absolutnie genialny . Musiałem niewiele majstrować , by znaleźć coś dla siebie . Naprawdę czysty kanał powala na moim LP . Jakoś efektów też jest też bardzo dobra jak na procesor efektów w piecu . Nie mogę powiedzieć , który jest gorzej wykonany - wszystkie są super . Na delay'u można zagrać z opóźnieniem nawet do 1,4 sekundy . Do tego jest odrębne pokrętło do głośności delay'a . Jest jedno pokrętło na chorus , flanger i tremolo , które jest podzielone na trzy części i tak jak w Rolandzie , w zależności od zmiany natężenia efektu przesuwamy gałkę trochę dalej aż do skończenia skali danego efektu . Chorus i flanger są serio jest "prze" . W porównaniu do Vox'a , to Matrix wypada super pod tym względem , bo mam efekty , które dokładnie potrzebuję , a AD50VT jest z leksza przeładowany np. symulacjami brzmień wzmacniaczy , z których i tak z połowy bym nie korzystał . Jest to co trzeba i wcale gorzej to wszystko nie brzmi od Vox'a . Crunch chyba najgorzej wypada z wszystkich kanałów tutaj . Było mi ciężko coś w miarę zadowalającego wykręcić . Udało mi się to po kilku dniach w sumie , ale jak już się udało , to jest rzeczywiście ok . Choć przyznaję , że nie jest idealnie , ale jest dobrze . Teraz przechodzimy do leada . Dźwięk jest bardzo klarowny i mocny , świetnie nadaje się do solówek , tappingu . Kumpel podłączył do niego swojego Deana Dimebaga signature ( ok. 1500 złotych nowa sklepie ) i zawiało dobrym metalem Mnie się ten kanał przyda również do partii solowych , ładnie brzmi z pogłosem i delay'em . No i warp . Jest to świetny kanał do punka , metalu . Slayera nie zagramy tym , ale Metallicę , czy SOAD spokojnie . Do tego świetnie brzmią mocne , punkowe riffy np. "Matura 2000" Farbenów , czy muza w stylu Hey'a . Można tym również zagrać klimaty Myslovitz przy małym nasyceniu . Kanałom odpowiednio przyznałbym w 5-cio stopniowej skali : clean 5+ , crunch 4 - , lead 4 i warp 5 . Co do tego ostatniego , to kumpel też grał na tym , na swoim Deanie i był łogień
Podsumowując - nie chcę tutaj za nikogo decydować , ale mając w tej chwili do wyboru Matrixa i AD50VT wybrałbym H&K . Jak dokupiłbym footswitch do pieca ( moim zdaniem bez tego ani rusz ) , to wyszłoby ok . 1270 , a na Allegro w Rockfanie Matrix nówka chodzi za 1399 złotych . Lepiej jeszcze kilka złotych odłożyć . Wystarczy niewiele przekręcić gałką , by usłyszeć zauważalną różnicę . Piec jest cholernie uniwersalny . Moim zdaniem ten sprzęt jest rzeczywiście tyle wart . Powinien być bardzo solidny , jest dosyć głośny , jakością brzmienia nie ustępuje Vox'owi , a mocą 2 razy przewyższa , ma dokładnie to , czego potrzeba . Jestem z pieca bardzo zadowolony i nie zamieniłbym go w życiu za Vox'a . Biorąc pod uwagę , ze dałem za niego 1100 złotych z przesyłką , to zrobiłem bardzo dobry interes . Decyzja powinna należeć do każdego z Was , ale Matrix jest świetnym piecem i chyba bezkonkurencyjnym w stosunku cena/jakość . Gorąco go polecam - powinien Wam długo służyć . Zamieszczę do tygodnia próbki dźwiękowe nagrane albo na aparacie albo na mikrofonie komputerowym . Pozdrawiam - mam nadzieję , że pomogłem .