Samick D4 CE


No i napisałem reckę akustyka. Wiadomo, że to trudniejsze, ale spróbuję...

Gitara od razu przykuła mój wzrok. Choć ma zwyczajny kształt dreadnoughta z wycięciem, to jest... piękna. A to za sprawą niesamowitego wykończenia: rubinowy transparentny lakier, rozetka z macicy perłowej i oczywiście drewno – w tym przypadku jesion bagienny. Gitara jest z niego wykonana w całości, co stanowi miłą niespodziankę. Cieszą oko detale w postaci paska rozetki z tyłu pudła czy jacka ukrytego w kołku na pasek. Na główce znajdziemy klucze Grovera, stosowane chyba w większości konstrukcji tej firmy. Miłe zaskoczenie.
OK, ale gitara ma ładnie grać, a nie wyglądać (choć to drugie też jest miło widziane ). Wiosło bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło – odzywa się czystym, krystalicznym tonem. Dźwięk jest bardzo chłodny i dźwięczny – świetnie nadaje się np. do metalowych balladek (podczas testu granie Fade To Black i The Bard’s Song było jak najbardziej na miejscu). Uwaga - to raczej nie jest gitara do ciepłej gry akordowej.
W gitarze zamontowano też preamp EQT-2010 4 z wbudowanym tunerem – ten ostatni jest bardzo pomocny w warunkach scenicznych (odcina sygnał wyjściowy podczas strojenia). Podpinamy do pieca i jazda! Equalizer pozwala na bardzo drastyczne modyfikacje brzmienia jednocześnie zachowując jego pierwotny charakter – innymi słowy, da się tu wyciągnąć naprawdę dużo z instrumentu. Aha... nie wolno też zapominać, że cały układ jest niesłychanie czuły i bezlitośnie atakuje nasze uszy podczas najmniejszej pomyłki. W efekcie granie na Samicku D4 CE bez nieprzyjemnych pisków i zgrzytów jest sztuką. Jak dla mnie nie jest to wada – pozwala bowiem ćwiczyć poprawną artykulację, ale jak dla mnie nieco przesadzono. Początkujących zaś może to doprowadzić do pasji.
Ogółem kontankt z tym instrumentem uważam za bardzo udany. Firma Samick po raz kolejny zaskoczyła mnie wysoką jakością swoich instrumentów w przystępnej cenie (ww. model kosztuje ok. 900 zł). Zaznaczam jednak, że jest to gitara dosyć specyficzna, nie każdemu może przypaść do gustu jej brzmienie. Ale jak dla mnie to po prostu świetny akustyk.