Mayones Setius GTM


Wykonanie: 9/10
Wszystko wykonane solidnie, właściwie nie ma się do
czego przyczepić. Jedynym minusem jest to że gitara jest oparta na konstrukcji bolt on. Niektórym może to przeszkadzać - za to zabieram punkt.

Wygląd: 10/10
Elegancja francja. Piękna prezencja 5cio częściowego gryfu + przeźroczysty lakier ukazujący rysunek drewna (w moim
modelu ofc ) na spodzie i bokach gitary daje piorunujący efekt. Wszystko stylizowane na PRS-a, brak markerów na progach nadaje uroku. Całość upiększa binding który defakto jest tylko efektem nałożenia przeźroczystego lakieru na boki gitary - ukazuje to klonowy top który jest owym bindingiem.

Brzmienie: 9/10
Komentarz Brzmienia: Mocna strona gitary. W mojej wersji zamontowane są przetworniki Seymour duncan JB (most) i Jazz (gryf). Całość śpiewa niegorzej od wspomnianego wcześniej PRS-a. Jeśli podepniemy to cudo pod jakiś zacniejszy wzmacniacz to uzyskamy naprawdę świetne brzmienie. Paleta barw jest szeroka - ukręcimy tutaj większość brzmień od jazzowego,ciepłego czystego brzmienia, przez prawie fenderowską szklankę (opcja rozłączania cewek), czysto rockowe soundy aż po ciężkiego szatana. Wiosło uniwersalne.

Jakość I Cena: 7/10
Biorąc pod uwagę ostatnie podwyżki cen Mayo - najsłabsza strona gitary. Co prawda zapłacimy mniej niż za Gibsona czy
PRS-a, uzyskując brzmienia na podobnym poziomie, lecz biorąc pod uwagę że te gitary były kiedyś tańsze ujmuję kilka punktów. Polecam szukać używanego sprzętu.

Ogolna Ocena: 9/10