Cort X-6


Wykonanie: 9/10
Wykonanie bardzo dobre, wręcz wzorowe. Korpus wykonany z bardzo dobrej jakościowo deski (lipa), ciężar gitary to tylko
potwierdza. Klonowy gryf montowany Bolt-on (śrubą) jest szybki i wygodny nawet na wysokich pozycjach. Podstrunica wykonana z palisandru, 24 progi Jumbo (łatwy dostęp do wszystkich).

Wyglad: 10/10
Pięknie wykonany korpus aż powala. Modernistyczny wygląd robi swoje. Dostępne różne wersje kolorystyczne zarówno matowe (po prostu coś pięknego) jak i błyszczące. Głowa gryfu również wymodelowana dość niestandardowo. Wystarczy spojrzeć na fotografie a gitara od razu wpada w oko.

Brzmienie: 7/10
Tu trochę niższa ocena. Gitara posiada przetworniki Bluebucker H-S-H (humb, single, humb). Niestety wg mnie Humbackerom brakuje trochę kopa (po podłączeniu pod MT-2 jednak byliśmy ze znajomym pozytywnie zaskoczeni) więc nie jest aż tak tragicznie. Singiel natomiast brzmi perfekcyjnie. 5-pozycyjny przełącznik oraz możliwość rozłączenia cewek humbuckerów pozwala uzyskać do 10 różnych brzmień. 1vol, 1tone (w/ push pull) oraz to co najlepsze w X-6 - prawdziwy tremolo Floyd Rose. Wbrew opinii niektórych jest wykonany solidnie, nie rozstraja się przy dłuższym używaniu. Fakt, faktem jest więcej roboty niż przy mostku stałym ale w końcu Floyd to Floyd. Wajchę można naprawdę szybko zdjąć (mnie założenie wajchy, nastrojenie gitary oraz zablokowanie siodełka zajmuje ok. 3 min).

Jakosc I Cena: 10/10
Gitarę (nową) kupiłem za 790 zł. Aktualnie jej cena waha się w granicach 900-950. Za tak niską cenę dostajemy gitarę nie tylko dla początkujących ale też zaawansowanych gitarzystów jak nie ekspertów. Polecam w szczególności tym, którzy nie chcą zamykać się w jednym brzmieniu, lecz chcą eksperymentować. Choć początkowo sceptycznie trochę do niej podchodziłem, w końcu w pełni przekonałem się że to jednak bardzo dobry wybór.

Ogolna Ocena: 9/10