Flame EXG-7


Dane techniczne:

Flame EXG-7
Korpus: olcha
Szyjka: klon górski
Siodło: heban
Podstrunica: palisander
Przetworniki: WSC Custom
Układ: H - H lub S - S - H
Mostek: WSC tune-o-matic, string thru body
Klucze: Schaller M6L (olejowe)
Struny: GHS (7)
Wykończnie: czarna

Nie zgadzam się z opinią zamieszczoną wcześniej. Sam interesuję się gitarami 7-strunowymi i tak się składa, że posiadam właśnie Flame. Muszę zatem stanąć w jego obronie by ludzie nie pomyśleli, że seria Exg 7 jest produktem nieudanym. Spędziłęm naprawdę dużo czasu na poszukiwaniach odpowiedniej gitary i na szczęscie znalazłem właśnię tą. Wszystko oczywiście ma swoje wady i zalety. Moim zdaniem jest to gitara idealna do ciężkiego grania o czym świadczy fakt wykorzystania jej przez wiele zespołów metalowych (Behemoth, Frontside, Hell-Born). Bardzo dobrze trzyma strój i co ważniejsze dla muzyków „ciężkiej kategorii” da się bardzo łatwo nastroić do niskich dźwięków. Prezentuje bardzo wysoką klasę jeśli chodzi o wyskość bendu. Ma 24 progi, co dla niektórych wydaję się zbyt duzą ilością i może wywołać wrażenie nieporęczności. Jest to oczywiście odczucie błędne. Gryf choć stworzony na siedem strun jest ładnie wykonany, gitarzysta ma możliwość zagrania każdego dźwięku o ile posiada odpowiednie umiejętnosci muzyczne :) kolejną rzeczą godną uwagi jest przepuszczenie strun przez korpus co daje żywszy dźwięk. Na szczescie w serii Exg 7 nie użyto Floyda co pewnie popsułoby jego brzmienie (ten system jest bardziej kompatybilny do sześciostrunowców) Teraz sparwa przetworników tutaj zaczynają się schody, ale nie na tyle poważne żeby nazwać to wadą. Nie są to cewki bardzo wysokiej jakości ale jeśli ktoś weźmie tą gitarę do ręki to na pewno uzna je za co najmniej dobre. Działają idealnie na większosci procesorów (najgorzej na Coda ale to z powodu samej kostki) Grałem moją gitarą na 200W i czułem jaką ma ona moc. Teraz czas na wady: Podstawową i najłatwiej zauważalną jest szybkość z jaką brudzi i rysuje się pudło. Wszytkiemu winien jest lakier, który wygląda naprawdę ładnie ale nie jest odorny na zarysowania. No i cena. To chyba największy problem ale z drugiej strony jeśli chcesz mieć niezłą gitarę trzeba w nią trochę kasy włożyć, a jeśli jest to siedmiostrunowiec to może być tylko drożej. Podsumowując jeśli chesz bawić się w deathmetal, grać mocno ale też melodycznie, spróbowac jazdy na naprawdę mocnym sprzęcie to naprawde długo się nie zastanawiaj. Gratuluję producentowi, pracy włożonej w ten projekt