ESP - LTD M200


Skala: 25.5"
Korpus: agathis, klonowy top
Gryf/podstrunnica: klon/palisander
Mostek: Floyd Rose license tremolo
Przetworniki: 2x EMG-HZ H-4 humbuckers
Potencjometry: 1x volume, 1x tone(push-pull coil switch)
Trójpozycyjny przełącznik przetworników
Markery: "strzaly"/symbol modelu na dwunastym progu
Hardware: czarny, klucze ESP
Binding: biały (gryf, główka)
Progi: 24 XJ

Gitara wykonana jest w technologii neck-thru body, dzięki nakładce z klonu prezentuje się bardzo efektownie, ale przecież nie wygląd jest najistotniejszy. Gitara jest solidnie wykonana, ale tego należy się spodziewać po modelach tej firmy za kwotę dwóch tys. zł. Instrument dobrze leży w rękach, jest dobrze wyważony. Gryf jest lekko
półkolisty i dość gruby, ale mimo to szybki, raz za sprawą progów jumbo, dwa za sprawą lakieru, którym
jest pokryty (cała gitara jest jednolitego koloru). Bardzo wygodny kształt miejsca
wchodzenia gryfu w korpus daje duży komfort gry w wysokich pozycjach. Klasyczny kształt korpusu ma standardowe profilowanie, więc nie ma specjalnie o czym się rozpisywać, tak więc przejdę do najważniejszego, czyli brzmienia. Humbuckery EMG HZ nie powaliły mnie brzmieniem czystym, trochę za mało głębi, ale można to złożyć na karb strun.
Na przesterowaniu całkiem nieźle dawały czadu, choć nie było to ciężkie granie
(kwestia stroju i strun - .09-.42), raczej czyste i ostre, świetne do solówek, z dużą ilością harmonicznych. Trójpozycyjny przełącznik wraz z możliwością rozłączania cewek (pokrętło tone z potencjometrem push-pull) daje dosć duży wachlarz brzmień, ale generalnie dla czystego kanału, przester najlepiej sprawdzał się na humbuckerach. Wielką zaletą gitary jest długi sustain, mimo mostka Floyd Rose, a to za sprawą technologii neck-thru i twardych sprężyn mostka (o wiele twardszych niż np. w Ibanezach RG). Ogólnie kontakt z tą gitara muszę zaliczyć do
udanych, bardzo przyjemnie grało się na tym wiośle i myślę, że jest godnym polecenia produktem.
Jedynym minusem jest cena, ktora mimo wszysto mogłaby być nieco niższa, wziąwszy pod uwagę,że za niewiele większą kwotę możemy zakupić RGT42 Ibaneza wykonany w tej samej technologii neck-thru, ale z mahoniowym korpusem. Sumując, LTD M200 to interesująca propozycja dla
preferujących ostre granie, najpewniej po obniżeniu stroju i/lub wymianie strun na grubsze zadowoli również fanów ekstremalnego thrashu i hardcore'a.

Zestaw testowy: wzmacniacz Laney TF-200, przewody Shaller