Cort M200


1.Wykonanie
Korpus: Mahoń
Gryf: Klon
Podstrunnica: Palisander
Progi: 22
Potencjometry: 2, 1xVolume, 1xTone
Przełącznik: Trójpozycyjny
Klucze: Die-Cast
Mostek: Tune-o-Matic
Przetworniki: 2xHumbucker
Osprzęt chromowany

Gitara dostępna w 4 kolorach:
-Black(BK)
-Mettllic Blue(MB)
-Wine Red(WR)
-Walnut Satin(WS)-zdecydowanie najładniejszy.

Gitara bardzo starannie wykonana, brak jakichkolwiek niedociągnięć, jedyne co może
przeszkadzać to czasami obluzowywująca się śruba od gniazda "Jack" oraz topornie wyglądające siodełko.

2.Brzmienie i funkcjonowanie.

-Funkcjonowanie
Gitara leży bardzo dobrze w ręce, gryf wygodny, bardzo wygodna w grze na siedząco. Progi dobrze nabite, klej nie wychodzi. Gałki chodzą płynnie, przełącznik chodzi cicho i sprawnie.
Klucze, jak w gitarze z takiej półki cenowej, dobrze trzymają. Rzadko kiedy trzeba
dostrajać, czhodzą ciężko i płynnie, dzięki czemu jest możliwość precyzyjnego dostrojenia.
Mostek umożliwia wygodne ułożenie ręki, ponadto nic nie sprawia problemu z wymianą strun. Jedyną wadą jest toporne siodełko-przy przesuwanu E6 aż wióry lecą. Na progach nic nie brzęczy, struny leżą nisko-pod względem ogólnego funkcjonowania gitara wypada świetnie.

-Brzmienie
Wciskając gniazdo "on" we wzmacniaczu, przypomniało mi się, żę ktoś powiedział że Cort to marka do ciężkiego grania. No cóż, na czystym kanale brzmienie ładne, aczkolwiek zwykłe, dopiero odpowiedni procesor gitarowy udowodnił mi, że można co nie co więćej z wiosła wydusić. Otrzymałem bardzo ładne, czyste brzmienie, później pobawiłem się nieco przesterem i wskoczyłem na przetwornik pod mostkiem. Tu bardzo mnie gitarka zaskoczyła-po opuszczeniu stroju na D, uzyskałem ciężkie, toporne piłowanie. Brzydkie, ohydne i odrażające, równie obleśne, jak utwór, który zagrałem na gitarze-"Zombie Ritual" z repertuaru Death. Zabrzmiało, tak jak powinno zabrzmieć... Gdy nabrałem odwagi, zszedłem na wyższe progi-nieco piachu się z głośnika posypało, ale po skorygowaniu brzmienia niedogodności zostały usunięte. Także fani Death Metalu znajdą też coś dla siebie. Po ponownym przestrojeniu, gitara na przesterze i standartowym stroju również dawała nieźle radę. Następne pstryknięcie i oba przetworniki pracują. Brzmienie, lekko przesterowane i czyste, również bez zarzutów. W pewnym sensie mogę powiedzieć-typowo rockowa gitara. Część "słyszalna" wiosła też wypadła dobrze. Jedyne co mogę dodać, to że dobry fuzz jest nieodzowny przy graniu cięższych odmian Rocka i Metalu.

3.Podsumowanie
-Pod względem wizualnym-to już każdy ma swój gust-wypada b.dobrze, technicznie również.
-Brzmieniowo-jak na gitarę z tej półki cenowej-dobrze.
-Cena/Jakość-na czwórę-są gitary podobnej jakości za niższą cenę(np. Washburn X12 czy N1), ale 759 zł za takie wiosło dać warto. Polecam jako posiadacz.